Uwiel­biam lato, to praw­dziwe, z moc­nym żarem słońca i cie­płym desz­czem.
Taki też dzień lata dosta­łem na początku sierp­nia (2017). Faj­nie się to dla mnie połą­czyło, bo tego dnia mia­łem zamiar kupić sobie nowy tele­fon, więc rano wstając, miałem w głowie pytanie.
iPhone czy Android?

Do pierwszej kawy usiadłem przy komputerze, ponownie wziąłem się za nieprzeglądanie ofert na znanych portalach aukcyjnych.
Wybór urządzenia ciągle nie był dla mnie oczywisty. Od Xia­omi Mi6 po iPhona 7 Plus.
Przeznaczona kwota na nowego smart­fona wynosiła 3000 zł, więc miałem dość szeroki wachlarz wyboru.
Od lat korzystałem z Androida. Lubiłem ten system, znałem jego zalety jak i wady. Wiedziałem jak znacząco numerek oprogramowywania może wpływać na pracę telefonu.

Cofnę się do lipca 2015 roku.
Minęły 2 mie­siące jak zaczą­łem użyt­ko­wać Sam­sunga Galaxy S6. Wbrew prze­róż­nym opiniom w Inter­ne­cie, 
ja byłem zachwy­cony bate­rią. Śred­nio 5.5h SOT. Wer­sja Andro­ida 5.0.2.

Nie koloryzuję, mam screeny z tele­fonu z cza­sem pracy bate­rii.
Było popo­łu­dnie jak zoba­czy­łem na ekra­nie infor­ma­cję o nowej wer­sji sys­temu – Android 5.1.1 brandu 
T-mobile.
Wie­dzia­łem, że Galaxy miał pro­blem z zarzą­dza­niem pamię­cią RAM, dla­tego ucie­szyła mnie informa­cja o updacie, liczy­łem, że w końcu ta wada zosta­nie wyeli­mi­no­wana. A więc klik. Aktualiza­cja się wyko­nała.

Następ­nego dnia, po wyj­ściu do pracy i takim samym uży­wa­niu tele­fonu jak zazwy­czaj, wyraź­nie widzia­łem, że pro­centy poziomu naładowania bate­rii ucie­kają dużo szyb­ciej.
Mia­łem mię­dzy 3–4h SOT, a stan bate­rii wyno­sił kil­ka­na­ście pro­cent. W porów­na­niu z tym co było wcze­śniej, to była tra­ge­dia. Od razu poża­ło­wa­łem aktu­ali­za­cji. Dla­tego posta­no­wi­łem, że wrócę ponow­nie do Andro­ida 5.0.2. Jak się zapewne domy­ślają użyt­kow­nicy
Sam­sun­gów, szcze­gól­nie Ci, któ­rym nie­straszne są zabawy Odinem i ROMami, powrót był nie­moż­liwy na starszą wer­sję sys­temu.
Ot poli­tyka zabez­pie­czeń Sam­sunga.

Był to dla mnie szok, bo przed Samsungiem mia­łem Xperię Z1 i na nią mogłem wgrać dowolną wer­sję Andro­ida (oczy­wi­ście stwo­rzoną pod Xperię Z1). Zero blo­kad, wszystko według mojego widzi­mi­się.

Mocno nie­po­go­dzony z fak­tem pogor­sze­nia wydaj­no­ści bate­rii, świa­do­mie nabi­łem flagę Knox, wgra­łem custom rom, który był naj­lep­szy dla bate­rii i tak od tam­tej pory korzy­sta­łem tylko ze zmody­fi­ko­wa­nego sys­temu, z dostę­pem do roota, mając usu­nięty nie­po­trzebny syf apli­ka­cji od Google, Face­bo­oka i Micro­so­ftu.

Tak więc sto­jąc przed decy­zją zakupu nowego tele­fonu, z jed­nej strony chcia­łem ponow­nie Andro­ida, z dru­giej jed­nak, chcia­łem cze­goś innego. Jedyną alter­na­tywą pozo­sta­wał iOS.
Micro­soft wyga­szał swoją obec­ność na rynku mobile, więc nawet się nie zasta­na­wia­łem nad Windows 10 Mobile. BlackBerry zrezygnowało ze swojego autorskiego systemu BB OS 10 i przeszło na zielonego robota.

Ceny uży­wa­nych iPhonów to było dla mnie kurio­zum, nie kryję, bo widząc uży­wanego iPhona 7 Plus w cenie nowego Galaxy S8, zasta­na­wia­łem się, co kie­ruje oso­bami sprze­da­ją­cymi w takich cenach swoje uży­wane jabłka. Uzna­wa­łem to za pazer­ność i zbyt wiel­kie prze­ko­na­nie o zaje­bi­sto­ści iPhona.

Dyle­mat mia­łem wielki, iOS czy Android. Tu niby iPhone, cze­goś czego jesz­cze nie znam, tam znowu nowy Galaxy S8, który był wtedy naj­ład­niej­szym w mojej opi­nii smart­fo­nem.

Padło na nowego iPhona 7 Plus, 32 GB ROM, kolor Black Matt. Poje­cha­łem pod adres komisu na Powi­ślu gdzie tele­fon był dostępny za 2900 zł i po ostat­nich chwi­lach waha­nia zdecydowałem się go kupić. Za wolną stówkę wzią­łem szkło ochronne na wyświe­tlacz i silikonowy, prze­zro­czy­sty case (dobra decyzja, bo dzisiaj tele­fon wygląda jak po wyję­ciu pro­sto z pudełka).

Aktualizacja.

Minął rok odkąd korzystam z iPhona, dalej z tego samego i wiecie co? Nie planuję na ten moment wymiany. Radzi sobie świetnie ze wszystkimi zadaniami, jakimi go obciążam, a są to głównie programy do edycji zdjęć i tekstu.
Bateria straciła 17% ze swojej pierwotnej żywotności i nie jest tak fajnie jak w dniu pierwszego uruchomienia, ale nie mam co narzekać –  wytrzymuje do późnego popołudnia. Wszyscy wiedzą, że bateria w każdym istniejącym telefonie mogłaby być lepsza. Zawsze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *